akcja #łapjaja

Równo dwa lata temu wiosna była inna niż w tym roku. Równo dwa lata temu kończyłem drugi cykl wlewek. Czułem się potwornie słabo, od rana do wieczora chciałem właściwie tylko jednego – wymiotować. Ale wiedziałem, że jeszcze kilka długich chwil i będzie dobrze. Po dwóch latach jest dobrze.

Już wtedy wiedziałem, że ta historia zostanie przeniesiona na bloga. Musiała tylko chwilę poczekać na siły do jej napisania.

Dzisiaj, po dwóch latach, robimy krok dalej. Wspólnie ze wspaniałymi ludźmi robimy akcję. Akcja jest prosta. Zachęcamy do łapania jaj. Bo to najważniejsze. Łapiąc się za jaja możemy w odpowiednim momencie złapać raka za jego jaja i poradzić sobie z nim.

#jaja

Dlaczego to takie ważne? Bo profilaktyka jest podstawą do wyleczenia! Bo wciąż faceci nie chcą się badać, wstydzą się, nie wiedzą jak! Paranoja! Bo dostaję tutaj wiadomości „zbadałem się, wykryłem, pobiegłem i… ŻYJĘ!!!”. Nie ma lepszej motywacji do działania.

Dlatego ŁAPCIE JAJA. Wchodźcie na stronę www.lapjaja.pl, dzielcie się nią ze znajomymi, nagrywajcie filmiki z hasztagiem #łapjaja, róbcie zdjęcia z hasztagiem #łapjaja. Róbcie cokolwiek. Im więcej facetów złapie się za swoje jaja tym lepiej.

Ruszamy we wtorek, 26-go kwietnia o 9.30. Będzie trochę niespodzianek.

cover_jajka

#łapjaja