Jak się badać

Samobadanie. To bardzo proste.

Pod prysznicem lub w kąpieli. Poświęć na to 2-3 minuty. Nie więcej – nie ma sensu żebyś potem ich przez pół godziny nie czuł jak zaczniesz je maltretować.

Dlaczego w kąpieli? Bo jest miło, czysto i ciepło. A wtedy, jak każdy wie, jądra są rozluźnione i najlepiej można wyczuć każdą, nawet najmniejszą nieprawidłowość.

Wymacaj dokładnie najpierw jedno, a potem drugie jądro. Palcem wskazującym i kciukiem.

Sprawdź, czy nie ma innego kształtu niż ostatnim razem.

Sprawdź, czy nic na nim nie da się „obcego” wyczuć.

Czy nie jest bardziej wrażliwe na dotyk. Czy nie ma nierówności, wyprysku i czy nie jest chropowate.

W tym dotykaniu chodzi o to, że szukamy czegoś nowego na naszych jądrach – zgrubień, guzków, nierówności, bolących miejsc, czego wcześniej tam nie było.

Nie denerwuj się i nie panikuj jeśli na tylnej ścianie wyczujesz małe i dość twarde zgrubienie połączone z jądrem. To akurat normalna rzecz, czyli najądrza i nasieniowód.
Jeśli wyczujesz coś niepokojącego, nie panikuj.
Szybko, już następnego dnia, zgłoś się do lekarza urologa, a potem na badania USG.
Nalegaj na badanie, nawet jeśli internista nie będzie do niego przekonany.
To Twoje zdrowie i jeśli podejrzewasz, że to może być rak jądra, to masz pełne prawo reagować jak najszybciej się da.